Monday, November 11, 2019

Bób, Hummus, Włoszczyzna.



Obywatel G.C.
Nie pytaj o Polskę.

8 comments:

  1. Specjalny rodzaj kontrastu
    To rok 1986 i rzeszowska grupa 1984. A propos roku 1984 - wtedy Siekiera nagrała utwór 'Skiekiera'. W roku 1987 nagrana została "Polska" Kultu. W tym samym roku na płycie Sztywnego Pala Azji ukazał się utwór "Spotkanie z", a na płycie Dezertera "Mój kraj". "Nie pytaj o Polskę", to rok 1988. W zasadzie utwór miał się nazywać "Nie pytaj", ale Ciechowski nie do końca wierzył, że Suweren będzie wiedział o co chodzi. Czyżby miał o nim podobne jak ja mniemanie? Trudno odmówić ponadczasowości wymienionym utworom. Bo gdzie nastąpiły zmiany, to nastąpiły, a gdzie konserwa się przed nimi broni, to się broni i fuj!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Mała wiara Ciechowskiego? Sa do niej podstawy. Gdy widzę pod filmami PKF komenty amerykańskich emigrantów, jak wspominają, że wtedy każdy miał pracę (i człowiek zadaje sobie pytanie, dlaczego mimo to wyjechali), albo pod tym klipem Obywatela, że takie straszne kamienice miały swój urok, to ręce opadają wzdłuż ciała. Zresztą oryginalny klip "Nie pytaj o Polskę" ma dodatkowy walor edukacyjny, bardzo łopatologiczny, choć nie do wszystkich to dociera. Ludzie słuchają tego tak, jak inni słuchają "Windą do nieba" 2+1 z przekonaniem, że to piosenka o miłości.
      Wstajemy na raz, śpiewamy na dwa

      Delete
  2. Mnie się patriotyzmy, martyrologie, akademie ku czci, odsłonięcia, zasłonięcia, apele i capstrzyki tak już przejadły, że ani widzieć, ani słyszeć nie chcę. I, szczerze mówiąc, jak człowiek widzi przed sobą ścianę, to mu historyczne święta latają koło gwizdka.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Los pojedynczy przede wszystkim. Patriotyzm natomiast dość często jest pojmowany błędnie i wcielany w życie, nie jako troska o dobro wspólne, ale jako chęć dowartościowania własnego mizernego życia. Apele pozostały straszne, tak jak były w PRL, szkoda, że nadal ćwiczymy nimi dzieci. Trzymam kciuki za to, żeby u Ciebie wstało Słońce.

      Delete
  3. Nie jestem przekonana, że "Bób, Hummus, Włoszczyzna" to dobre, patriotyczne hasło, zgodne z odwiecznymi polskimi wartościami, Świechno. Hummus to potrawa bliskowschodnia ( fuj, fuj ), a włoszczyzna jest z Italii, jak sama nazwa wskazuje. Też trochę podejrzana. Czeba zmienić . Nie wiem jak, bo musi być ten rytm zachowany i włoszczyzna wydaje się niezbędna, hummus mógłby się zmienić w hreczkę, ewentualnie. Tak to.

    ReplyDelete
    Replies
    1. To oczywiste, że właściwszym hasłem byłoby:
      "BÓB, FETOR, DULSZCZYZNA":
      Wyczucie elektoratu przede wszystkim!!!

      Delete
  4. A ja miałem okazję przyglądać się z bliska świętowaniu. Część osób już około 12-13 chodziła mocno wstawiona, na pewno nie dumą czy podobnymi wartościami. A wtedy z ich ust wydobywały się dość szpetne wyrazy i narzekania na przeciwników politycznych. Jak dla mnie wstyd po prostu, takie świętowanie.

    Na razie chyba muszę chwilę odpocząć po stażu. Mam pewną propozycję zawodową, jednak na razie do przemyślenia raczej.

    Pozdrawiam!

    ReplyDelete
    Replies
    1. "na trzeźwo" bywa wyzwaniem ponad siły :)

      A jaka to propozycja?

      Delete

Bardzo proszę NIE komentuj jako Anonim.
Nie toleruję spamu i wulgaryzmów. Komentarze są moderowane, take your time.
***

Please, DO NOT comment as Anonymous.
Talk sense. Spam messages and filthy language won't be tolerated.