Friday, October 12, 2018

Jesień.

Wczorajszy widok wieczornej plaży, godzinę przed szczytem odpływu.
Jest już naprawdę zimno, wieczorami i w nocy coraz częściej wieją porywiste wiatry,
stąd i widok dość bezludny. Szarość wkradła się na stałe, 
                                                   tylko gdzieniegdzie pozwala się przetykać promieniami słońca.
A tu trzeba w południe nos wystawić na świat w celach zarobkowych. 

Na dłoni Kraciastego ... needle whelk?
Bittium reticulatum. Maluchy trzymające się tych wybrzeży, nasze kolory jesieni.

PS. Tymczasem nadal przechodzi nad nami sztorm Callum.
Słychać w górze jego pomruki, w nocy był alarm pomarańczowy.

9 comments:

  1. Czy zauważyłaś, że w celach zarobkowych żadna pora nie jest dobra, bo nawet jeśli ciepło i pogodnie, to tym bardziej się nie chce, a turystycznie - każda pora dobra:-)
    Piękna ta bezludność nadmorska...

    ReplyDelete
    Replies
    1. Tak bywa, choć znam sytuacje, gdy praca jest wybawieniem od nadmiernych rozmyślań.

      Bezludnością byliśmy zaskoczeni, widocznie inni mieszkańcy częściej słuchają ostrzeżeń pogodowych :)

      Delete
  2. Jak dobrze tym, którzy mają morze...

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ale górki też mamy. Bardziej na lewo ;p

      Delete
    2. Jeżeli zasłaniają widok na morze, należy je splantować.

      Delete
    3. :D Akurat u nas są za zatoką, ale jestem pewna, że komuś zasłaniają i są z tego faktu bardzo zadowolone.

      Delete
  3. Replies
    1. Nie byliśmy pewni, czy ktoś tam nie mieszka. Została na plaży i czekała na przypływ.

      Delete

Bardzo proszę NIE komentuj jako Anonim.
Nie musisz się ze mną zgadzać, po prostu pisz na temat.
Nie toleruję spamu i wulgaryzmów.
***

Please, DO NOT comment as Anonymous.
You don't have to agree with me, just talk sense.
Spam messages and filthy language won't be tolerated.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...