Thursday, July 5, 2018

Gucwińscy

Wgryzam się w temat kolejnego egzaminu i przygotowuję się do sobotniej bilokacji. I tak od słowa do słowa, od informacji o nazwaniu stadionu olimpijskiego im. Goeringa do informacji, że Kamaleon nazywał się Petersdorff ... napisałam gdzie indziej, że jeszcze w Afrykarium nie byłam, i z tego powodu ... czytam wywiad z Gucwińskimi w Gazecie Wrocławskiej. No co? To też dawno było.

4 comments:

  1. No tak, dawno i nie bardzo zarazem:-) Leci ten czas rakietą normalnie...

    ReplyDelete
    Replies
    1. Tak, mieszkają niedaleko od mojego rodzinnego domu. Jako dziecko lubiłam oglądać ich programy, które teraz pewnie nie byłyby zgodne z niektórymi moimi wyobrażeniami na temat podejścia do zwierząt. Ot, taki sentyment mi się włączył, albo może zwykła prokrastynacja.

      Delete
  2. Co by o Gucwińskich nie powiedzieć to w swoim czasie i na jego ówczesną miarę robili też dobrą robotę ...

    ReplyDelete
    Replies
    1. Byli znani, charakterystyczni. Wiele lat poświęcili pracy we Wrocławiu. Interesujące postacie :)

      Delete

Bardzo proszę NIE komentuj jako Anonim.
Nie toleruję spamu i wulgaryzmów. Komentarze są moderowane, take your time.
***

Please, DO NOT comment as Anonymous.
Talk sense. Spam messages and filthy language won't be tolerated.